

Eventy dla klientów to nie zawsze koszty reprezentacji – nowy wyrok NSA
Dealerzy samochodów regularnie podejmują działania marketingowe, których celem jest zwiększenie uzyskiwanych przychodów. Często takie obowiązki wynikają wprost z umów z…



Dealerzy samochodów regularnie podejmują działania marketingowe, których celem jest zwiększenie uzyskiwanych przychodów. Często takie obowiązki wynikają wprost z umów z…

Salony samochodowe podejmują różne działania o charakterze marketingowo-reprezentacyjnym. W niektórych przypadkach rozstrzygnięcie, czy ich przeważającą właściwością jest „marketing”, czy „reprezentacja” – jest trudne. Jednak z uwagi na to, że wydatki na marketing mogą stanowić koszt podatkowy, a na reprezentację już nie, dealerskie działy księgowości interesuje to, jak klasyfikować działania podejmowane przez ich firmę dla celów podatkowych. Wydaje się, że spór dotyczący wydatków na organizację zajęć na torze wyścigowym definitywnie kończy nowy wyrok NSA, choć jeszcze miesiąc temu inne stanowisko prezentował Dyrektor KIS.

Granica pomiędzy „reklamą” a „reprezentacją” jest bardzo cienka, a konsekwencje podatkowe – niebagatelne. Z tym problemem mierzą się m.in. dealerzy, którzy ponoszą wydatki związane z organizacją zajęć na torach wyścigowych.